Ekologia na co dzień, taka domowa wcale nie jest karkołomnym wyczynem. Wystarczy tylko chcieć i... zmienić nawyki.
Po pierwsze, segregacja śmieci. Pewnie wydaje ci się to bez znaczenia, bo jaka to różnica czy oddzielisz plastik od szkła, a papier od metalu, przecież i tak wylądują na jednym wysypisku...
Otóż wcale nie! Po pierwsze, segregacja zmniejsza objętość odpadów, co jest nieobojętne dla kieszeni, szczególnie właścicieli jednorodzinnych domów. Po drugie, mamy zdrowsze ziemie, gdy trujące substancje nie przedostają się do ekosystemu, czystsze powietrze dzięki produkcji szkła ze stłuczki i więcej zielonych lasów, gdy papier wytwarzany jest z makulatury.

Nie bierz foliówek

Pozbądźmy się nawyku zabierania ze sklepów bądź kupowania jednorazowych plastikowych toreb na zakupy. Wybierając się do sklepu, zabierzmy siatkę z materiału, ewentualnie zakupmy papierową torbę. Jeśli nawet kosztuje więcej niż foliówka, to naprawdę warto poświęcić tych parę groszy, pamiętając, że jedna foliówka rozkłada się nawet czterysta lat!

Mniej emisji CO2

Podczas pobytu w domu warto przyjrzeć się naszym zwyczajom. Najczęściej nie pamiętamy o wyłączeniu wszelkich urządzeń ze stanu czuwania. Tymczasem gdybyśmy robili to regularnie, o milion ton spadłaby emisja dwutlenku węgla rocznie! Składując rzeczy do prania, zadbajmy o ich wystarczającą ilość, aby pralka nie robiła zbyt pustych przebiegów. Korzyść – 45 kilogramów mniej emisji dwutlenku węgla.

(MW)