Batalia o ochronę zasobów doliny Rospudy trwała wiele lat. Zaczęła się właściwie już w momencie, kiedy na światło dzienne wyszły koncepcje budowy obwodnicy. W swoim pierwotnym założeniu miała ona prowadzić przez obszar chroniony programem Natura 2000, czyli wprost przez torfowiska Rospudy. Taka sytuacja nie mogła mieć miejsca. Nastąpiła więc ogromna fala protestów organizacji ekologicznych, która miała często naprawdę dramatyczny przebieg. Wszystko po to, aby ochronić to, co na tym terenie wartościowe i ważne. Na szczęście udało się zachować piękny krajobraz tego miejsca oraz wyjątkowe na skalę światową torfowiska. Jednocześnie budowa obwodnicy przebiegła inną trasą i w tej chwili skutecznie służy ludziom z całego kraju. To dowód na to, że ochronę środowiska da się skutecznie pogodzić z potrzebami ludzi. Droga nie tylko ominęła Rospudę, dzięki czemu zachowała ona swoje walory przyrodnicze, ale także posiada bardzo dobre parametry ruchowe. Cała trasa ma długość 34,2 kilometra, z czego 21,5 kilometra to droga jednojezdniowe numer 8, a 12,8 kilometra to droga ekspresowa S61, który jest jednocześnie ważnym elementem korytarza drogowego Via Baltica. Można powiedzieć, że projekt, który docelowo wdrożono, jest nawet bardziej atrakcyjny zarówno dla mieszkańców Suwałk, Augustowa, jak i Ełku. Jak widać wspólny wysiłek organizacji ekologicznych oraz obywateli naszego kraju jak najbardziej się opłacił.

(MM/fot.Pexels/Pixabay)