Światowy Dzień Wody obchodzony jest corocznie 22 marca. Został ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ podczas konferencji Szczyt Ziemi, która odbyła się w Rio de Janeiro w 1992 r. Przyczyną powołania święta była potrzeba uświadomienia społeczeństwu, że ponad miliard ludzi na świecie cierpi z powodu braku dostępu do czystej wody pitnej.

Warto pamiętać, że sytuacja taka powoduje nawet śmiertelne choroby. Brak życiodajnego płynu przyczynia się także do blokady limfy – układu, który potrzebny jest do oczyszczenia organizmu z toksyn i patogenów.

Nie doceniamy wody
Tylko kilka państw na świecie – np. Norwegia posiada nadwyżki wody. Polska wbrew pozorom nie należy do krajów bogatych w wodę – podczas gdy w Europie na jednego człowieka przypada rocznie 5100 m³ wody, w naszym kraju – zaledwie 1700 m³.

Nazywana jest często źródłem życia, ponieważ ciało człowieka składa się z niej w ok. 60 procentach. Regularne nawadnianie ma zatem wpływ na prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu, a jego zaniedbanie może mieć znaczące skutki dla naszego zdrowia – od migren przez osłabienie po problemy z układem pokarmowym. Niestety, większość z nas nie pamięta o odpowiednio częstym piciu wody: z badań wynika, że ponad 80 proc. Polaków w ciągu dnia spożywa jej za mało, a 10 proc. nie pije jej w ogóle. Zalecaną ilość dziennego spożycia wody, czyli minimum 8 szklanek dziennie wypija tylko co szesnasty Polak.
(MW / fot. Pixabay/cc0)