Przede wszystkim dostosujmy prędkość do warunków jazdy, a jadąc, uważnie obserwujmy drogę. Zwracajmy uwagę także na pobocze, szczególnie tam, gdzie znaki drogowe informują o możliwości przebiegających zwierząt. To dla kierowcy również znak, aby był przygotowany na nagłe hamowanie.

Najlepiej ominąć zwierzę znajdujące się na jezdni, choć nie zawsze jest to możliwe ze względu na inne pojazdy. Gdy zobaczymy zwierzę tuż przed autem, zatrąbmy klaksonem, zamrugajmy światłami – zdarza się, że takie działania przynoszą korzyść i zwierzę ucieka. Czasami jednak jest już za późno i dochodzi do potrącenia, którego nie możemy uniknąć. Wtedy musimy udzielić rannemu zwierzęciu pomocy (za jej nieudzielenie grozi nam kara aresztu lub grzywny do 5 tys. zł). Jeśli nie mamy w tym wprawy, lepiej zrobimy wzywając odpowiednie służby – jest szansa, że zwierzę da się uratować.

Warto też mieć na uwadze, że ranne zwierzęta mogą być po prostu agresywne oraz przenosić choroby niebezpieczne dla ludzi. Jeśli dojdzie do śmiertelnego wypadku, również wezwijmy odpowiednie służby, aby zabrały zwłoki zwierzęcia, które muszą być usunięte z drogi, aby nie stwarzały zagrożenia dla innych uczestników ruchu.
(MW / Fot. Pixabay/cc0)