Międzynarodowy Dzień Świadomości Zagrożenia Hałasem obchodzony jest na świecie od 1995 roku. Chodzi o zwrócenie uwagi na to, jak powszechne oraz szkodliwe jest zbyt głośne otoczenie. Na trudny do wytrzymania hałas, przede wszystkim uliczny, narzeka co ósmy Polak, choć to i tak o 40 procent mniej osób niż w 2005 roku. Hałas o wiele bardziej niż nam przeszkadza Czechom, Włochom, Anglikom i Francuzom, najbardziej zaś Holendrom i Niemcom. W krajach tych co czwarty mieszkaniec może zapomnieć o ciszy i spokoju we własnym domu. Tymi natomiast mogą cieszyć się Macedończycy, Irlandczycy i Chorwaci, bo hałas w tych krajach jest uciążliwy dla mniej niż co dziesiątego mieszkańca.

Zaskakiwać mogą wyniki badań Eurostatu, które mówią o tym, że na hałas częściej skarżą się osoby samotne niż żyjące w parach i częściej mężczyźni niż kobiety oraz osoby młode, częściej niż seniorzy.

Na hałas jesteśmy narażeni nie tylko na zewnątrz, ale i we własnych domach oraz miejscu pracy, czyli w budynkach, w których spędzamy 80 procent naszego życia. Przekroczone normy hałasu prędzej czy później dadzą znać o sobie w postaci gorszego samopoczucia, a nawet mogą wywołać poważne problemy ze zdrowiem, np. zwiększając ryzyko chorób serca.

Warto wziąć to pod uwagę przy wyborze mieszkania. Położone blisko hałaśliwej ulicy albo w rejonie, w którym mieści się sporo otwartych nocą lokalów powinno być dla nas ostrzeżeniem.
(MW / Fot. Pixabay/cc0)